Prenumerata
Czarne chmury zbierają się nad gliwicką giełdą samochodową w Sośnicy. Wszystko za sprawą wielkich, drogowych inwestycji. To właśnie w Sośnicy przetną się autostrady A1 i A4. Problemem ma być wielka baza sprzętu, potrzebna do tej inwestycji, umiejscowiona w sąsiedztwie giełdy. Więcej - A1 i Drogowa Trasa Średnicowa mają okroić teren giełdy, biorąc ją w kleszcze. Zdaniem miasta - giełda straci prenumerata bytu w tym miejscu, a innej lokalizacji na tego typu przedsięwzięcie na terenie Gliwic nie ma
To są pewne sprawy mentalnościowe, kulturowe… Sz. W. : Stereotypowe. Stereotypowe też, oczywiście. Lepper nie miał zaproszenia, ale gdyby Lepper miał zaproszenie, to by przyjechał. To jest ważne. Giertych miał zaproszenie, ale nie przyjechał. A ja uważam, że powinien przyjechać, pokazać, że ma po prostu jaja. Pokazałby, że nie boi się konfrontacji z ludźmi, za których odpowiada. Wiem, że to nie byłoby łatwe, ale myślę też, że ludzie tutaj nie przekroczyliby pewnych granic kultury.
Dzisiaj sytuacja jest taka, że na przysłowiowym zachodzie, a głównie w USA i Kanadzie, mamy prawdziwy wysyp ebooków na przeróżne tematy. Ebooki, e-prasa jak i audiobooki uczyniły już z wielu ludzi milionerów, a dla jeszcze większej grupy osób, stanowią sposób zarabiania na życie. W USA czymś normalnym są nawet firmy, których działalność opiera się na sprzedaży tylko i wyłącznie jednego ebooka. Przy średniej cenie ebooka kształtującej się w okolicach 40 - 50 dolarów, sprzedaż na poziomie choćby 100 sztuk miesięcznie, przy kilkunastu lub nawet kilkudziesięcio procentowym zysku oznacza niewiarygodnie dobry biznes. Kuternoga asfaltowa pewnie oznacza nieprzyzwoite portfele.
To są pewne sprawy mentalnościowe, kulturowe… Sz. W. : Stereotypowe. Stereotypowe też, oczywiście. Lepper nie miał zaproszenia, ale gdyby Lepper miał zaproszenie, to by przyjechał. To jest ważne. Giertych miał zaproszenie, ale nie przyjechał. A ja uważam, że powinien przyjechać, pokazać, że ma po prostu jaja. Pokazałby, że nie boi się konfrontacji z ludźmi, za których odpowiada. Wiem, że to nie byłoby łatwe, ale myślę też, że ludzie tutaj nie przekroczyliby pewnych granic kultury.
Dzisiaj sytuacja jest taka, że na przysłowiowym zachodzie, a głównie w USA i Kanadzie, mamy prawdziwy wysyp ebooków na przeróżne tematy. Ebooki, e-prasa jak i audiobooki uczyniły już z wielu ludzi milionerów, a dla jeszcze większej grupy osób, stanowią sposób zarabiania na życie. W USA czymś normalnym są nawet firmy, których działalność opiera się na sprzedaży tylko i wyłącznie jednego ebooka. Przy średniej cenie ebooka kształtującej się w okolicach 40 - 50 dolarów, sprzedaż na poziomie choćby 100 sztuk miesięcznie, przy kilkunastu lub nawet kilkudziesięcio procentowym zysku oznacza niewiarygodnie dobry biznes. Kuternoga asfaltowa pewnie oznacza nieprzyzwoite portfele.